Kiedy odejdę gdzieś tam, gdzie świat jest wreszcie całkowicie piękny, wypiję w końcu gorącą kawę. Wszelkie słupki serotoniny przekształcą się w niekończący się hedonizm.
czasem czuję się jak myśl, która przychodzi i za chwilę znika rozpływa się w promieniach słońca i błyszczy na tafli morza wchłania się w ziemię i umiera nie wraca w swojej formie już nigdy
Komentarze
Prześlij komentarz