Coś zmieniło się na zawsze, wszystko wypłynęło i utopiło mnie w sobie, nie mogę usłyszeć żadnych dźwięków ani zobaczyć barw. Całkowita ciemność przysłoniła mi postrzeganie. Gdzieś pod milionem warstw siedzę sama z całym natłokiem wszystkich tych lat.
czasem czuję się jak myśl, która przychodzi i za chwilę znika rozpływa się w promieniach słońca i błyszczy na tafli morza wchłania się w ziemię i umiera nie wraca w swojej formie już nigdy
Komentarze
Prześlij komentarz