znów upadek, znów rozerwane serce
wykrwawienie żywcem
znów ucisk, znów ból
aż do utraty przytomności
znów ryk, znów potok łez
tak silny, że zaciska zęby
znów obraz rozmyty, znów nieostre pole widzenia
aż do omdleń i zasłabnięć ciskających ciałem w podłogę
znów brak oddechu, płytkie wdechy
próbując złapać choć trochę tlenu
znów niemożliwość dotarcia myśli, znów niepogodzenie
z tym co się dzieje, że nie można tego przejść
przeżyć
dopuścić
odpuścić
wypuścić
przyjąć
zaakceptować
pozwolić
by 
się
rozmyło
i
nigdy
już
nie
wróciło

Komentarze

Popularne posty z tego bloga