Tłumię swój strach, który jest w każdym z nas. Ukrywam swoje prawdziwe ja za prozą pisaną nocą. Jestem porywczym liściem, który wiruje w swoim szaleństwie.
czasem czuję się jak myśl, która przychodzi i za chwilę znika rozpływa się w promieniach słońca i błyszczy na tafli morza wchłania się w ziemię i umiera nie wraca w swojej formie już nigdy
Komentarze
Prześlij komentarz