Posty

#nicość

ciężar myśli niewypowiedzianych gnieździ się i wciąga mnie w swoją otchłań zgnilizna ciążąca mi w głowie nie chce znaleźć ujścia a ciężar słonych ostrzy zranił moje ciało i duszę nadzieja umiera ostatnia i nawet, gdy tli się jej już reszta to ta cienka nić podcina mi żyły podtrzymuje mnie wiotka nitka, która ma pewną wytrzymałość a w pewnym momencie pęka i bezwiednie ginie wraz z tym, co podtrzymuje

#pustka

hej, powiedz jak Ci mija świat czy wokół pełno jest pięknych barw czy kochasz to co masz i nie tęsknisz za tym czego nie dano Ci czy nie brak Ci spojrzeń tajemnych sekretów wspólnie ukrywanych czy wyolbrzymiasz każdy swój dźwięk ciszy i chaosu mętnych myśli, które ranią Twój czas nieodwracalny czy warto gniewać się i siać nienawiść i złowrogość czy nie lepiej byłoby nam wszystkim pokochać siebie lub zwykle dać żyć
Zaskakujący obrót zdarzeń wiruje mi w głowie pełno dźwięków przypominających tamte chwile które rozpłynęły się jak moje wszelkie nadzieje zapomniałam w odpowiednim momencie że moja siła jest ponad tym co każdego ranka stara się mnie zwieść na tę drogę, którą iść więcej nie chciałam

Pozytywność twórcza

Jestem wściekła, jakież to podniecające Jestem wredna, jakaż to szkoda Jestem w tym sama, jaka to ulga

witaj w moim świecie

Chodzę po swojej chorej wyobraźni i szukam jakiegokolwiek cienia przed miażdżącym i rozrywającym z przepalenia sercem moja głowa ma już dosyć tych ckliwych prawd mijanek bez większego celu i ciszy, która kiedyś rozerwała mi psychikę zagojone rany zaczęły mi krwawić na znak odrodzenia ciężar zgnilizny umysłowej ciąży mi od zawsze gniew wbija mi szpilki w oczy i dusi mnie odcinając tlen nie mam więcej ochoty na słowa, że może kiedyś nie słucham rad i nie przyznam się, ale śmieję się strach wzniósł mnie na szczyt, by zrzucić z większej wysokości efektownie
Nie powiem wprost, że chcę. Nie wiem, czy rozumiesz.

Krótka historia o rozczarowaniu

Odeszłam, bo nigdy nie poproszono mnie bym została.
Ludzie mówią mi, że się mnie boją Ja siebie też nieraz się obawiam to co głęboko zakorzenione we mnie jest najpiękniejsze odkrywam się nielicznie tajemnica nie do rozwiązania
uciekam przed błyskiem głęboko w moich oczach chowam się w zakamarkach swojego umysłu błądzę po ścieżkach bez znaczenia i nad krawędzią ponownie i namiętnie oddaję hołd wszechświatowi, że trzyma mnie tu magiczną więzią, mocną jak przyciąganie ziemskie oczaruję Cię, przyjdź
Dramaturgia mojego istnienia polega na tym, że kocham ciemną stronę życia jednocześnie będąc dobrą osobą to jakby stworzyć znak stop-start w jednym, bez możliwości wyboru znajomość ze mną jest jak narkotyk spróbuj