Posty

Cześć Kochanie, dzieci małych umysłów krople 40% przelewają się Żegnam Cię Kochanie, uciekam
Gdy moje życie nabrało złego tempa, gdy dno było moim sprzymierzeńcem, wtedy gdy usiłowałam wstać lecz nie mogłam o własnych siłach, wiedziałam, że przechodzę na stronę zła. Moje życiowe momenty były jak spokojna melodia kończąca się wielkim uderzeniem, nabierającym ciarki na ciele. Byłam dzieckiem sterowanym przez Ciemne Okno, rozlewałam się w środku, nabierałam czarnego koloru. Płakałam czarnym węglem, zapach mojej skóry pełnej ciarek przypominał woń siarki. Moje życie i wyrok zazębiał się coraz bardziej. U kresu swej drogi zatracenia, odrzucenia, niemiłości przyszedł Biały Puch, otulił mnie. Trudno było mi zrozumieć czemu widzę to, czego nie widzi nikt inny, upadłam. Podnosiłam się długi czas, stąpałam po niepewnym gruncie, jednak w końcu biegłam, nie leżałam, byłam walką dwóch światów. Toczyła się wojna, wygra zawsze silniejszy. Silniejszy byłeś Ty, zostałam uwolniona. On nas chroni. On jest.
Nauczyłem się ukrywać cały strach. ~ Tylko błagam nie załamuj rąk Chroni nas Bóg
Pamięcią sięgam do tych warstw szczęśliwego czasu, nie mogąc dotknąć tego, spróbować, znów pozyskać smak zagłębiasz się serce moje w większą dal. Odbiegasz od siebie i nie pamiętasz wciąż, że tu i teraz musisz być, żyć i kochać. Te uczucie Cię zabija, sprawia, że wciąż pamiętasz i nie możesz w tym trwać ponownie. Twoje krańce kończą się tam, gdzie się zaczynają Twoje słowa, serce. Jesteś nikczemną ciszą pośród westchnień hałasu. Agonia pocałunku sprawiła, że się pokaleczyłaś, noże tnące od wewnętrznej strony. Nie walczysz już o to, co kochasz, nie pragniesz jak najlepiej. Stoczyłeś się wraz z nienawiścią, zmieniasz priorytety, nie wychodzisz ponad innych, jesteś zwykłym kowalem swego losu, nie pracujesz na lepsze. Słyszymy się w połowie już.
Ludzie złej wiary. Miałem takie momenty, w których nie umiałem określić siebie i swoich poczynań. Oni znaleźli nowe hobby niszczenia siebie, to co się zdarzyło jest skutkiem tego. Wykreowali bestię spośród miernot, nazwali swym nieszczęściem i płacimy zbyt wysoką cenę za nie nasz grzech.W obliczu piekła, Bóg daje nam siłę nawet, gdy tego nie czujemy, umocnieni Jego wiarą w nas i naszą wiarą w Niego zdolni jesteśmy do odmienienia siebie i tego wykreowanego na nieszczęście i grzech. Byłem zniewolony tym umysłem, które drga na cienkiej lince. Próbowałem znów, i znów. Nigdy nie słyszałem tego dobrego słowa, nigdy nie widziałem tego dobra, nigdy nie doświadczyłem. Każdy zostawiał mnie na starcie, byłem zniewolony. Byłem człowiekiem złej wiary. Żar piekieł wylewał się akurat na mój horyzont, nigdy nie zobaczyłem tego, czego potrzebowałem, nie usłyszałem odpowiedzi na pytania, zostałem znieważony. Oni nie wiedzą, źli ludzie, złej wiary. Robiłem jak oni, staczałem się jak oni, przezwycię...
Znów wracasz zimną ulicą, nic nie znaczącą, każdy wokół ma smutek zamiast twarzy, bezimienni poskromieni. Czas przelewa się przez rzęsy, każdy oddech nic już nie znaczy. Życie traci wartość, każdy chce umierać. Nie posiadacze serca odpalają kolejnego papierosa by jakoś lepiej żyć, ich nadzieją jest kolejny buch, dym wypalający płuca znów. Idąc widzisz dym, on Cię uspokaja, myślisz, że życie Ci wymyka się z rąk. Bez emocji, życie je kradnie i rzuca o bruk. Ale idziesz, bawisz się włosami.. miasto bez miłości
Popadam w marazm i dopijam kolejną zimną kawę
Jeśli nie rozumiesz czyjegoś zachowania, postępowania, jego podejmowania pewnych, niezrozumiałych dla Ciebie działań, decyzji, słów, gestów spróbuj spojrzeć na tę sytuację oczami drugiej osoby. Gwarantuję Ci, że jeśli okażesz odrobinę empatii i zastanowisz się, jak wygląda ta sytuacja oczami tej osoby poznasz jej zachowanie, zrozumiesz postępowanie.. i nawet jeśli ktoś Ci mówi coś, a Ty tego nie rozumiesz, spróbuj. Tylko w ten sposób poznasz uczucia i potrzeby innej osoby. Nie ma nic na świecie tak wielkiego jak między innymi umiejętność spojrzenia na sytuację oczami drugiej osoby
Musisz znaleźć punkt w swoim życiu, który pozwoli Ci się wyciszyć, bo powiedz mi, jaki jest sens odreagowania na bliskiej nam osobie? Zamiast tego lepiej jest mieć jeden specyfik, który sprawi, że się uspokoisz. Dlaczego mają cierpieć Ci, którzy chcą Ci pomóc i są dla Ciebie? Nie rób krzywdy tak, jak inni robią ją Tobie. To jest szczególnie ważna zasada
Zbudujemy taki fundament, który będzie tak mocny, jak nasza wiara, której nigdy się nie zatraca