Gdy przyjdzie czas by pójść gdzieś tam, gdzie żyjący na ziemi nie chodzą, nie roń łez, uśmiechnij się, coś się kończy aby coś miało szansę się zacząć. To jak balet, w którym będę tańczyć wieczną rolę. Witam Cię w moim przedstawieniu, które znajduje swój ustronny koniec. Nie martw się, spotkamy się tam, gdzie każdy z nas zmierza, ale zapomina w jakim celu. Mamy to, czego inni dostrzec nie mogli. Zostaliśmy ocaleni przez samych siebie. Wieczna kraina piękna otula mnie swoim pierzem otchłani.
Posty
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Mieszam wodę z łzami, słony posmak Otulona wiecznie raniącą pierzyną W miłe i muskające serce kolce Każdego dnia tygodnia kaleczę się własnymi myślami W mojej głowie chore wizje, tnące w pół moje dobre życie Odwieczna walka stanowiąca synonim dobra Kim jesteśmy, kiedy robimy krzywdę? Diabeł tkwi w szczegółach, nie kocha Cię, kocha sprowadzać Cię w dół W miejsca tak ciemne, gdzie Ty nie wiesz jak tam oddychać Zabiera mnie tam, a ja tylko uciekam i nie oglądam się za siebie Przecina mi żyły w nadgarstkach i wbija mi brzytwę w biodra Zostawia długą linię życia na mojej cienkiej skórze Krwawię kiedy nikt nie patrzy, uśmiecham się kiedy wszyscy patrzą Woda wymieszana z krwią zamienia się w wino, wypijam je i odpływam Tam gdzie nie ma Ciebie i mnie, i świata, który trzyma się z Ciemnością Jest tylko błękit najjaśniejszego nieba, iluzja.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Czuję się jak w innym wymiarze, w mojej głowie może wszystko byłoby piękne Ten raj świeciłby milionem kolorów, wszystko byłoby już dobrze Jednak świat chciał mojej krzywdy, odebrania mi uśmiechu i prawd Jedynym plusem tego jest charakter, który tylko już mam Czasem zamykam oczy i wyobrażam sobie ten świat, Taki mój, inny, pełen nadziei wypełnionej spełnieniem Dziś tylko mogę zapytać swoją wyobraźnię skąd zna te miejsca Gdy odchodzę, kręcę się wokół siebie, patrzę w księżyc w pełni i zamykam umysł Zło przestaje istnieć, idzie dobro Tworzymy pokolenie słabych silnych, złych dobrych i jesteśmy nikim kimś Paradoks naszego istnienia wychodzi nam z oczu Ewolucja płacze nad naszymi głowami Mieliśmy nie poddać się nigdy